środa, 30 stycznia 2013

Ocena - Legenda

Przeglądałem swoje własne recenzje i odkryłem, że czegoś mi w nich brakuje. Pewnie wielu osobom brakuje w nich o wiele więcej niż mi, ale pozwólcie, że podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Otóż okazało się, że brakuje mi oceny. Prostej, w jasno określonej skali. Jestem umysłem ścisłym i lubię kategoryzowanie i ocenianie. Cyferkami. Myślę też, że to może odrobinę wnieść, szczególnie dla ludzi mi podobnych, w kwestii doboru lektury. Od razu wiadomo jaką notę dostała książka, a więc czy warto się nią zainteresować. Czy warto chociaż przeczytać recenzję (choć uważam, że to akurat zawsze warto, o ile recenzja nie zdradza fabuły). 

Przysiadłem więc i wymyśliłem pięć kategorii, w których będę książce przyznawał punkty. Uczciwie i bez naciągania (mam nadzieję). Skoro już wymyśliłem, to postanowiłem przedstawić niniejszą legendę, ażeby każdy mógł zorientować się w tym, czym są te kategorie i co oznaczają poszczególne oceny. Skala ocen to 0-10. Zapraszam:

  • KUNSZT - kategoria oceniająca ogólnie umiejętności autora (a także ze względów oczywistych tłumacza) i staranność. Trzymanie się jednego stylu, poprawność tworzonych zdań oraz piękno ich budowy. Zero oznacza w tym przypadku coś, co absolutnie dyskryminuje autora jako pisarza. Książka nie dająca się czytać, choćby była o arcyciekawych sprawach nie ma wartości. Dziesiątka to doskonała (na ile potrafię to ocenić) umiejętność doboru słownictwa i budowy zdań, a z nich opowieści. Książki autora, który przy tej pozycji ma 10 mogą być o niczym a i tak przyjemnością będzie obcowanie z nimi. Piątka jest oceną neutralną - wszystko poniżej oceniam negatywnie, powyżej pozytywnie.
  • LEKKOŚĆ PIÓRA - kategoria pokazująca jak łatwo czyta się daną powieść. Wiadomo, ze istnieją powieści, które czytają się same i nie da się od nich oderwać, a istnieją takie, przez które ciężko przebrnąć, nawet mimo tego, że pisane są poprawnie. Po namyśle wydzieliłem tą kategorię z "kunsztu", gdyż spotkałem kilka książek, w których istnieje spora rozbieżność między tymi dwoma kategoriami. Tutaj zero oznacza książkę, która zupełnie nie wciąga (jak źle napisany podręcznik do geografii w podstawówce). Od 1-4 są różne stadia nie bardzo udanych pod tym względem książek. Piątka to coś, przy czym czyta się przyjemnie, ale nie ma problemu ze zrobieniem przerwy. Powyżej - coraz to trudniej się z książką rozstać. Osiem to książka, w której ciężko przerwać, chyba że trafiamy na koniec rozdziału, ale i tak myślimy o książce tak długo, aż wrócimy do lektury. Dziewięć to książka, od której ciężko się oderwać w ogóle, jak już się wczyta (po kilku pierwszych rozdziałach). Dziesięć zarezerwowane jest dla pozycji, od których nie da się oderwać od pierwszej strony.
  • AKCJA - Najbardziej oczywista kategoria. Oceniana jest akcja powieści, nie zaś sposób jej opisania. Liczy się tu oryginalny pomysł, zaskakujące zwroty akcji, jej spójność. Zero to wtórny pomysł. Od jeden do cztery to akcja, która "się kupy nie trzyma" - naciągane wydarzenia opisane (często czytelnik ma takie wrażenie, że przychodzi ochota powiedzieć "ta - jasne"). Piątka to absolutnie poprawna, ale niezaskakująca fabuła. Powyżej są książki, które czymkolwiek mnie zaskoczyły (w sensie wydarzeń).  Osiem uzyskują książki, które są całkowicie poprawne, wyposażone w zwroty akcji, trzymające w napięciu i sprawiające, że pojawia się pytanie "co dalej"? Dziewiątka to całkiem oryginalny pomysł, ale w pewnym sensie możliwy do przewidzenia (niektóre opowiadania Dicka). Dziesięć to całkowicie oryginalny pomysł, który mnie zaskoczy i sprawi, że do ostatniej chwili nie będę podejrzewał jak się wszystko zakończy a całość będzie przeżyciem pod kątem spójności w realiach wykreowanego świata (reszta opowiadań Dicka).
  • BOHATEROWIE - kategoria oceniająca wielowymiarowość wykreowanych postaci. Mieści się tu to, jak wiele dowiadujemy się o bohaterach, czy w opisie znajdują się odpowiedzi na interesujące nas pytania na ich temat. Przede wszystkim dokładność z jaką opisane są postaci - czy mają słabości, nawyki, czy w dialogu czuć kto aktualnie się wypowiada, słowem jak dobrze dane jest czytelnikowi ich poznać. Zero tutaj otrzymują postaci opisane źle, zachowujące się niezgodnie ze swoimi własnymi zasadami, na każdym kroku niespójne. Przykładem tak złych postaci są bohaterowie, którzy bez wyraźnej przyczyny zmieniają się na kartach powieści, nie przeżywający żadnych rozterek oraz prezentujący nieuzasadnione niczym zachowania. Od jeden do cztery pokazane są różne stadia dwuwymiarowych postaci - zarówno głównych bohaterów jak i tych drugoplanowych. Piątka to postaci, do których nie można się przyczepić, ale mało ciekawe. Powyżej plasują się postaci coraz ciekawsze. Dziewiątka to wspaniale opisani główni bohaterowie, o których życiu wiemy niemal wszystko i bezbłędne postaci drugoplanowe. Dziesięć uzyskują książki, w których wszystkie postaci opisano z olbrzymią starannością i czytelnik ma poczucie znania ich wszystkich.
  • ZAKOŃCZENIE - Bardzo subiektywna kategoria, ale wbrew pozorom bardzo ważna. Końcówka najlepiej pozostaje w pamięci czytelnika. Może wszystko zepsuć, albo uzasadnić nie najlepszą  wydawało by się, całość. Po końcówce często także oceniamy książkę - nie zawsze słusznie. Końcówka jest jednak na tyle ważnym elementem, że zasługuje na to, by potraktować ją osobno. Często w tej kategorii ocena może równać się ocenie za "akcję" (Co też jest słuszne, bo w ten sposób ocena ta będzie miała największy wpływ na całość - zobaczymy jak będzie. Subiektywne odczucia w tej kategorii nie pozwalają mi stworzyć jasnej punktacji, ale jak w każdym przypadku piątka oznacza prawidłowość, bez fajerwerków.
  • OCENA ŁĄCZNA - Suma poprzednich. Tak dla ułatwienia. Podawana jest w skali 0-50 (jak można się domyślać).
Zapraszam zatem do śledzenia wpisów, bo od następnej recenzji pojawią się oceny.

2 komentarze:

  1. Też jestem umysł ścisły i lubię kategoryzować, ale takie rozkładanie książki na czynniki pierwsze to przesada :)Jeszcze mogę zrozumieć wydzielenie kategorii i krótki opis w tym miejscu, ale już ocena do mnie nie trafia. Tak samo jak ogólna ocena jako suma cząstkowych. Nigdy czegoś takiego nie lubiłem bo uważam że zalety w jednej kategorii są ważniejsze od wad w drugiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałem, że średnia ważona byłaby lepsza. Ale oceny się przyjmują, a kto nie lubi - może tą część ominąć - nie zabiera miejsca dla innych rzeczy, więc coś doszło, a nie się zmieniło...

      Usuń