sobota, 14 października 2017

Furtka do ogrodu wspomnień - Eugeniusz Dębski

Piąty tom przygód Detektywa Owena Yeatesa ma w sobie kawałek intrygującej zagadki. Co z tego jednak, gdy jej rozwiązanie jest, delikatnie mówiąc, pogmatwane. Część oponentów bohatera kieruje się zupełnie niezrozumiałymi motywacjami, a całość kupy się nie trzyma. Przypomina to trochę obecnie realizowane filmy akcji, w których sama wartkość ma zastąpić fabułę i intrygę. Przyjemnie spojrzeć na scenę mordobicia, pościgu czy strzelaniny, ale oceniając całe dzieło orientujemy się, że nie znamy odpowiedzi na pytania "kto?", "po co?" i "z jakiego powodu?". Niby się nie nudzimy, ale oczy patrzą bez udziału mózgu. Dlatego mimo iż czytało mi się przyjemnie i wykorzystano kilka interesujących pomysłów, całość oceniam raczej nisko (spodziewałem się więcej).

Oceny (legenda tutaj):
  • Kunszt: 6 (W normie.)
  • Lekkość Pióra: 7 (Nienajgorzej.)
  • Akcja: 5 (Ujdzie.)
  • Bohaterowie: 4 (Niezrozumiała motywacja.)
  • Zakończenie: 4 (Oderwane.)
  • Ocena Łączna: 26/50

piątek, 6 października 2017

Flashback 2 Okradziony Świat - Eugeniusz Dębski

Czwarta część przygód Owena Yeatesa nie zachęciła mnie tytułem. W końcu poprzedni tom niespecjalnie przypadł mi do gustu, a tytuł sugeruje, że mamy do czynienia z ciągiem dalszym. W pewnym sensie tak właśnie jest, ale na szczęście w dużo lepszym wydaniu.

Sama zagadka jest ciekawa, ale pierwsze pomysły jej rozwiązania, szczególnie jeśli pamiętamy dobrze poprzednią część, nasuwają się same. Także poszlaki nie są na tyle wyraźne, by można było trafić po nitce do kłębka. Sposoby wyjścia z trudnych sytuacji nie do końca trzymają się kupy. Zaczynają także wkurzać wszystkie wyolbrzymione porównania. A jednak ta część dostarcza sporo przyjemności, choć nadal nie wiem dlaczego. Może dlatego, że faktycznie świetnie wpisuje się w cały cykl.

Słowem - jeśli ktoś przebrnął przez tom trzeci, z pewnością powinien sięgnąć po kolejny. 

 Oceny (legenda tutaj):
  • Kunszt: 6 (W normie.)
  • Lekkość Pióra: 8 (Lekkie.)
  • Akcja: 6 (Niezła.)
  • Bohaterowie: 6 (Kilka nowych postaci i ewolucja starych.)
  • Zakończenie: 6 (W parze z akcją.)
  • Ocena Łączna: 32/50

niedziela, 1 października 2017

Flashback - Eugeniusz Dębski

Trzeci tom przygód detektywa Owena Yeatesa delikatnie mówiąc nie zachwyca akcją. Pozostało poczucie humoru, werwa, dowcipne, błyskotliwe opisy. Akcja niestety jest przewidywalna (odkąd mamy pełne dane), sztampowata a część wątków i zdarzeń niewytłumaczona. Wielka szkoda.

Pomimo tego, że w mojej opinii akcja się nie broni, książka nie utraciła swojego największego atutu - nadal jest tak lekka, że czyta się bardzo łatwo i nie miałem problemów nad skupieniem się na niej mimo niezliczonej ilości rozpraszających mnie elementów otaczającego świata. Jest to więc świetna pozycja do czytania w autobusie czy tramwaju, a nawet podczas spaceru. "Wejście" w świat powieści zajmuje chwilę i nawet jeśli nie jest bardzo wciągająca, nie ma problemu z lekturą.

Jako, że większość powieści nie odbiega zbytnio stylem od poprzednich tomów (choć jakością jednak odrobinę tak), nie będę się rozpisywał. Kto chce, niech przeczyta. Ja zamierzam kontynuować serię.

 Oceny (legenda tutaj):
  • Kunszt: 6 (Stylizacja miła w odbiorze.)
  • Lekkość Pióra: 8 (Lekkie.)
  • Akcja: 4 (Słaba.)
  • Bohaterowie: 6 (Nic nowego.)
  • Zakończenie: 5 (Przewidywalne.)
  • Ocena Łączna: 29/50

wtorek, 26 września 2017

Tamta Strona Czasu - Eugeniusz Dębski

Drugi tom przygód Owena Yeatesa stanowił od początku zgrabną kontynuację. Nawet tytuł "wyszedł" zgrany z poprzednim tomem. Styl lekki i przyjemny, więc czyta się łatwo, ale na tym przyjemności się kończą.

Niestety akcja jest porwana, poszlaki nie układają się w logiczny ciąg, a działanie detektywa jest niemal przypadkowe. Sprawdzanie tropów dosłownie wszystkich, nawet zupełnie bezsensownych daje jakieś okruchy, posuwające przygodę do przodu, ale niemal na siłę i przypadkiem. W zasadzie nie wiadomo w jakim celu te wszystkie działania postępują. Szkoda.

Na plus, poza samym głównym bohaterem (klasyczny detektyw osadzony w przyszłości), można zaliczyć wykorzystywanie starych, dobrych wątków typu "zabili go i uciekł" i tym podobnych. Klimatu nadają także wszechobecne papierosy (zawsze obecne w starych filmach kryminalnych), oraz wypite przez bohaterów morze alkoholu.

Technologiczne gadżety wykorzystano w sposób wygodny dla autora - można ich używać bez ograniczeń, gdy akcja tego wymaga, ale gdy dla dobra akcji jakiś gadżet powinien nie działać, to z jakiegoś powodu nie daje się go zastosować. Także kreowany tak spójnie w poprzedniej części świat tutaj nieco się rozpada, rozwarstwia. Czuć naciągactwo i lanie wody, a zakończenie odbębnione jest po łebkach, na siłę i bez większego sensu. Spodziewałem się dużo więcej.

 Oceny (legenda tutaj):
  • Kunszt: 7 (Nadal fajna stylizacja, choć w gorszym wydaniu.)
  • Lekkość Pióra: 8 (Lekkie.)
  • Akcja: 5 (Mocno przeciętna.)
  • Bohaterowie: 7 (W dalszym ciągu klimatyczni.)
  • Zakończenie: 4 (Poniżej poziomu.)
  • Ocena Łączna: 31/50