poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Jak Prowadzić - Ben Collins

"Jak prowadzić, niezrównany poradnik napisany przez byłego Stiga" to książka, jakiej jeszcze nie czytałem. Jest to poradnik, który wydaje się nieprzydatny, gdyż świat dzieli się na ludzi, którzy wiedzą jak prowadzić (a przynajmniej tak im się wydaje) i na tych, którym nie jest to potrzebne (ale może kiedyś będzie). Nie dajcie się jednak zwieść - książka zawiera szereg porad i wyjaśnień zdarzeń, które mogą wydarzyć się za kierownicą, które przydadzą się zarówno nowo upieczonym kierowcom jak i długoletnim wyjadaczom.

Stig to postać kultowa, która obrosła niejedną legendą. Znają go wszyscy sympatycy brytyjskiej wersji Top Gear, ale nawet ci, którzy nie są wiernymi telewidzami, mogą znać autora dzięki karierze rajdowej lub kaskaderskiej. Co by nie mówić - z pewnością zna się on na prowadzeniu samochodu. Warto więc skorzystać z jego doświadczeń, skoro tak chętnie się nimi dzieli.

Książka składa się zarówno z objaśnień wszelkich zjawisk i sytuacji na drodze, wraz z wyjaśnieniem dlaczego do nich dochodzi, jak ich unikać oraz jak radzić sobie z nimi, kiedy już zaistnieją. Zawiera także przydatne podczas prowadzenia wskazówki dla prowadzących różne typy pojazdów. Wszystko to zostało okraszone humorystycznymi dykteryjkami oraz wtrąceniami z życia i pracy autora.

Całą tę powyższą "słodycz" osłabia fakt, że redakcja pozostawia wiele do życzenia. Nie wiem, czy serca do pracy nie miał tłumacz, czy korekta nie poszła tak, jak powinna, ale literówki i błędy pojawiają się w najgorszych miejscach, przez co można poddać w wątpliwość wiele porad. Jeśli na jednej stronie napisano, ze "wyłączenie klimatyzacji może zmniejszyć zużycie paliwa nawet o 510%", to zaczynam się zastanawiać gdzie jeszcze czają się te błędy. Czy jeśli napisano "2000 obrotów", nie oznacza przypadkiem "3000 obrotów", ale pojawiła się literówka. Błędów jest sporo i w takiej książce potrafią zmienić sens zdania. Poważny minus dla wydawnictwa!

wtorek, 16 sierpnia 2016

Dziedzictwo Przodków - Suren Cormudian

"Dziedzictwo Przodków" Surena Cormudiana, żołnierza sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej z Obwodu Kaliningradzkiego to kolejna powieść osadzona w realiach Uniwersum Metro 2033, jaką dane mi było przeczytać. Musze przyznać, że mam co do niej mieszane uczucia, a to z tego powodu, że w jakiś sposób nie wydaje mi się częścią wspomnianego uniwersum. Pozornie spełnia wszystkie założenia, a jednak od stylu i narracji aż do opisywanej historii odstaje od innych książek. Nawiązanie do zasad panujących w świecie wykreowanym przez Glukhovsky'ego jest bardzo powierzchowne i niejako dołączone na siłę.

Nie ulega jednak wątpliwości, że autor oddaje tą powieścią hołd służbie wojskowej oraz swoim towarzyszom broni, co jest godne uznania. Czyni to jednak w sposób dość obiektywny (przynajmniej przeważnie), ukazując także ich słabości oraz popełniane przez nich błędy. 

Samą powieść czyta się nieźle, autor nie przynudza a opisy nie są przesadnie długie. Także wszechobecne w wielu książkach z cyklu wizje nie są tu w żaden sposób przytłaczające. Duży plus za prostotę i jasny przekaz, jak przystało na żołnierza.

Wykreowana historia, poza tym, że faktycznie mogłaby być osadzona w dość różnorakich realiach nie jest najgorsza. Wiele wątków rozpisanych jest chaotycznie i chociaż udaje się je powiązać w jedną, spójną całość, to pozostaje uczucie niedbalstwa w tej kwestii. Minusem dla mnie byli bohaterowie, którzy mimo tego, że opisani są dość dokładnie, mogą się łatwo mylić, nawet pomimo nazwisk (imion i przydomków) słowiańskich, a zatem intuicyjnych dla naszego regionu. A jednak kilka razy zaczynając akapit nie od razu orientowałem się o której grupce czytam.

Ogólna ocena powinna odzwierciedlać średni poziom oraz jedynie delikatne "podpięcie się" pod Uniwersum Metro 2033. Wolałbym, żeby czytane przeze mnie książki miały akcję skonstruowaną tak, by uzasadniała przynależność do cyklu.

Oceny (legenda tutaj):

  • Kunszt: 5 (Przeciętny, ale zwięzły. Dobra terminologia wojskowa.)
  • Lekkość Pióra: 7 (Jasny Przekaz ułatwia odbiór.)
  • Akcja: 6 (Chaotyczna, ale ciekawa.)
  • Bohaterowie: 6 (Ciekawi, ale mylący się.)
  • Zakończenie: 7 (Wiąże wątki.)
  • Ocena Łączna: 31/50
A oto moja ocena niektórych innych tomów Uniwersum Metro 2033:

środa, 3 sierpnia 2016

Sputnik Sweetheart - Haruki Murakami

To druga książka Murakamiego, jaką przeczytałem i choć w zasadzie wątek główny oparty jest na podobnym założeniu, a klimat książki jest zbliżony do "Kronik Ptaka Nakręcacza", to lektura "Sputnik Sweetheart" byłą dużą przyjemnością.

Kilka osób ostrzegało mnie, że proza tego autora jest skomplikowana, trudna w odbiorze i nużąca. Nie zauważyłem tego. Jest inna, niecodzienna, metafizykująca, ale raczej nie nazwał bym jej trudną. Inną - z całą pewnością. Ale obecnie tę inność uznaję raczej za zaletę.

Opisana historia mogłaby być odarta z czasu i miejsca, a wciąż być zrozumiała, nawet po zmianie nieistotnych detali. Jest ponadczasowa i zmusza do refleksji, przemyśleń. Jednocześnie jest opowiedziana w całości, a jej forma jest zamknięta. Autor pozostawia czytelnikowi pole do rozmyślań, ale nie nakazuje mu domyślać się, co zdarzyło się potem, czy też w trakcie, jak niektóre książki, których autorzy silą się na pseudointelektualne podejście do zwyczajnych tematów.

Zarówno bohaterowie jak i historia przedstawieni są w sposób zrozumiały i rzeczowy. Taki też jest sposób narracji. Duża ilość wydarzeń przedstawiana jest za pomocą zmieniającego się narratora (jak choćby opowiastki Sumire), co daje nam możliwość poznania ich z punktu widzenia osoby będącej najbliżej opisywanej historii. To oczywiście powoduje pewien subiektywizm, ale zarazem sprawia, że historie te przedstawione są w bardziej realistyczny sposób.

Książka nie jest obszerna i z powodzeniem można ją przeczytać w jednym czy dwóch posiedzeniach. Jest to świetna pozycja do pociągu zarówno ze względu na małe rozmiary, niewielką obszerność jak i na bardzo niską cenę (można ją kupić już w cenie około 5 PLN).

Oceny (legenda tutaj):

  • Kunszt: 7 (Niby nic wielkiego, a w pewien sposób urzeka.)
  • Lekkość Pióra: 7 (Przyjemne w odbiorze.)
  • Akcja: 6 (Nieskomplikowana, acz przemyślana.)
  • Bohaterowie: 7 (Dobrze opisani, choć nie znamy całości ich losów. To nie oni są najważniejsi.)
  • Zakończenie: 7 (W miły sposób skłaniające do stawiania pytań.)
  • Ocena Łączna: 34/50

środa, 27 lipca 2016

Czyściciel - Brett Battles

Potrzebowałem czegoś lekkiego, czym mógłbym się oderwać od kiepskiej książki, którą pewnie kiedyś dokończę i wtedy także tutaj trafi. Nie - nie zmuszam się do kończenia kiepskich książek, ale w tym przypadku jest to zbiór opowiadań różnych autorów i liczę na to, że znajdzie się tam kilka tekstów znośnych (na razie znalazł się taki jeden). W każdym razie poszukałem na półce czegoś niewymagającego i znalazłem "Czyściciela", który zapowiadał się łatwo.

Okazuje się, że wybór był dobry, bo jeśli chciałbym napisać o książce coś dobrego, to z pewnością opisałbym właśnie tę "łatwość". Książka napisana jest banalnie prostym językiem, chyba dodatkowo uproszczonym przez tłumacza. Do tego stopnia, że chwilami dokładność opisu cierpi na rzecz prostoty. Zdarzają się błędy w opisie i "kiksy", które nie sprawiają, że tekst staje się niezrozumiały, ale powodują zgrzyt zębów u każdego, kto lubi rozkoszować się ładnie napisanym słowem (Przykładem niech będzie zdanie, które rozpoczyna jeden z akapitów pod koniec książki: "Zatrzymali się przed sklepem spożywczym i wbiegła do środka").

Postacie powieści są bardzo banalne i sztampowate i choć czekałem na jakieś zakamarki ich poczynań, mroczną przeszłość, cokolwiek zaskakującego... nic takiego nie znalazłem. Historia także jest dość banalna, choć przyznać muszę, że czyta się jak niezła sensacja i film zrealizowany na podstawie książki z pewnością byłby niezłym przedstawicielem kina akcji. Szkoda, że jej zwrotów nie ma na łamach powieści zbyt wiele.

Zakończenie także jest dość oczywiste (choć zdarzają się elementy zaskakujące), ale za to dobrze pasuje do reszty powieści. Podoba mi się narastające tempo akcji i to, że pod koniec wydarzenia dzieją się błyskawicznie - z tym autor faktycznie sobie poradził. Pomimo tego, że wydano już cały cykl o przygodach bohatera (chociaż do Polski nie dotarł), to nie miałbym chyba ochoty się weń zagłębić. No, chyba że znów potrzebował będę odskoczni do czegoś "łatwego".

Oceny (legenda tutaj):

  • Kunszt: 3 (Styl niski, ale lekki.)
  • Lekkość Pióra: 7 (Lekkie, łatwe i przyjemne w odbiorze.)
  • Akcja: 5 (Sztampowata, ale dobry rozwój tempa.)
  • Bohaterowie: 4 (Banalni.)
  • Zakończenie: 5 (Jak i cała akcja.)
  • Ocena Łączna: 24/50
Ocena może i nie najwyższa, ale jest to książka wakacyjna, lekka, mająca za zadanie dać chwilę wytchnienia i odciągnąć od poważniejszej literatury. Gdyby ktoś miał ochotę ją odkupić - znajduje się w dziale z książkami wyprzedażowymi.