wtorek, 3 stycznia 2017

Podsumowanie II połowy 2016 roku

Druga połowa roku, już tradycyjnie jest słabsza od pierwszej, ale tym razem jestem to sobie w stanie wybaczyć. Czasem tak się układa i nie ma co recenzować na siłę. Poza tym sporo książek nie doczytałem i odłożyłem na półkę z zakładką gdzieś w środku lub pod koniec - być może kiedyś do nich wrócę, a być może zostaną założone na zawsze. Ponadto nie recenzowałem wszystkiego, co czytałem. Zdarzały się zbiory opowiadań, które jedynie musnąłem po wierzchu i nie ma sensu o nich wspominać (szczególnie jeśli żadne z zawartych w nich opowiadań nie zasługuje na pozytywną ocenę).

Dzisiaj, poza podsumowaniem II połowy roku 2016, pojawią się także pozycje godne wspomnienia podczas rozpatrywania całego roku, a także Książka Roku! Śledzący mojego bloga pewnie już domyślają się co to będzie, bo książka została wyróżniona już na poziomie oceny. Ale nie ma co uprzedzać faktów - za chwilę i tak wszystko stanie się jasne.

W II połowie 2016 roku, zrecenzowałem 14 pozycji, w tym 11 otrzymało także oceny. Tym razem zadziwia zakres ocen, gdyż jest bardzo szeroki, co świadczy o tym, że natknąłem się zarówno na książki bardzo dobre, wybitne, jak i na te mniej solidnej konstrukcji.

Zmian na blogu nie było zbyt wiele, ale jeśli macie jakieś uwagi, to jestem otwarty zarówno na pomysły jak i na krytykę. Odpowiadając na pytanie, które pojawiło się kilkukrotnie - nie zamierzam pisać streszczeń lektur ani innych książek, więc można mnie o to nie prosić.

W kwestii umieszczanych na blogu reklam, tradycyjnie informuję, że blog nie ma charakteru komercyjnego, a za pisanie recenzji nie otrzymuję wynagrodzenia. Tym samym nie ma możliwości "zakupienia" dobrej recenzji złej książki. Reklamy, które pojawiają się na blogu, to głównie reklamy programu partnerskiego księgarni oraz porównywarki cenowej Ceneo, dzięki której szybko sprawdzimy gdzie daną pozycję można kupić najtaniej. Tych, którzy także chcieliby zarabiać dzięki temu programowi partnerskiemu, zapraszam do rejestracji.

A teraz właściwy temat wpisu, czyli podsumowanie ocen książek przeczytanych w II połowie 2016 roku:

Tytuł Autor data łączna
Samotność w Sieci Janusz L. Wiśniewski 2016-09-06 47
Grona Gniewu John Steinbeck 2016-10-06 45
Mrówańcza Rusłan Mielnikow 2016-07-07 43
Zabić Drozda Harper Lee 2016-12-10 41
Z Szynką Raz Charles Bukowski 2016-12-22 34
Sputnik Sweetheart Haruki Murakami 2016-08-03 34
Aleja Tajemnic John Irving 2016-07-04 34
Twarzą Ku Ziemi Maciej Parowski 2016-09-15 32
Dziedzictwo Przodków Suren Cormudian 2016-08-16 31
Czyściciel Brett Battles 2016-07-27 24
Ciemne Tunele Siergiej Antonow 2016-10-24 18
Mnóstwo Czasu E. L. Doctorow 2016-11-29 bez oceny
Dama Kameliowa Aleksander Dumas 2016-11-03 bez oceny
Jak Prowadzić Ben Collins 2016-08-22 bez oceny

Widać tutaj kilka ładnych czterdziestek, ale na ich tle wyróżnia się 47 punktów "Samotności w Sieci" i chociaż długo zastanawiałem się, czy zgodnie z tradycją bloga przyznać tytuł Książki Roku 2016 książce, która nie otrzymała oceny punktowej, a wyróżniła się na tle innych (myślę tu o doskonałej "Bezsenności w Tokio" (jakże podobne tytuły), która zrobiła na mnie niesamowite wrażenie), to postanawiam oddać tytuł Najlepszej Książki Roku 2016 Bloga Recenzent Amator książce "Samotność w Sieci" Janusza L. Wiśniewskiego.

A teraz już poszczególne kategorie. Zaczniemy od Kunsztu Literackiego, gdzie drugi raz w historii bloga udało mi się nadać pełną dziesiątkę. Książka, która sobie na to zasłużyła to "Grona Gniewu".

W kategorii Lekkość Pióra, która jest dla mnie szczególnie istotna w ostatnim okresie, także znalazła się jedna książka z oceną na poziomie 10 punktów. Książką tą jest "Mrówańcza". I jest to jedyna dziesiątka, także na przestrzeni całego roku.

Jeśli chodzi o Akcję, to prym wiedzie oceniona na 10 zwyciężczyni nagrody głównej, czyli "Samotność w Sieci". I także jest to maksymalna ocena w całym roku.

Kategoria Bohaterowie to także dziesiątka dla "Samotności w Sieci". Ponownie jednak jest to jedyna taka ocena na przestrzeni całego roku.

Stawkę zamyka (a jakże) Zakończenie. Tutaj ponownie dziesiątka i ponownie jedyna w tym roku. Książka nią wyróżniona to "Grona Gniewu".

Ciekawa sprawa - w tym półroczu pięć dziesiątek, akurat po jednej w każdej kategorii. Duże ułatwienie "statystyczne". Od razu wiadomo która książka czym się wyróżnia, a wszystkie dychy należą się trzem najwyżej ocenionym książkom w roku. Zupełnie różnym i wartym przeczytania. A teraz żegnam się, życząc dużo dobrych lektur w 2017 roku!

Bler.

czwartek, 22 grudnia 2016

Z Szynką Raz - Charles Bukowski

Charles Bukowski
Kolejna przeczytana przeze mnie powieść Bukowskiego, to chronologicznie następna po "Kobietach", "Z Szynką Raz". Opowiada ona o dziecięcych latach alter-ego autora. O zmaganiu się ze światem, który go nie rozumie (jak wiele młodych osób myśli właśnie w ten sposób). Opuszczony przez rodzinę, niezbyt lubiany przez rówieśników i pogardzany przez dziewczyny bohater stara się znaleźć własną drogę.

Dosadny, miejscami wulgarny język jest świadectwem prawdziwości przedstawionych obrazów, dodaje im realizmu i wyrazistości. Dla mnie styl ten dodał opowieści obrazowości.

Tradycyjnie - tematem przewodnim jest picie (bohater odkrywa dopiero uroki stanu upojenia alkoholowego) i seks (na temat którego każdy młody chłopak ma obsesję). Trudno jednak napisać o fabule coś więcej z uwagi na jej nietypową formę - to trzeba przeczytać samemu.

Całe dzieło, pomimo pozornego "porwania" na malutkie kawałeczki - anegdotki, jest bardzo spójne i układa się z nich jednoznaczny obraz - doskonale wiadomo w jaki sposób autor i bohater widzą tę opowieść. A dzięki temu i czytelnik może ją taką zobaczyć (ukłony także w stronę tłumacza, któremu udało się chyba oddać to, co w tej powieści najistotniejsze).

Oceny (legenda tutaj):

  • Kunszt: 8 (Dosadny, dopasowany do akcji.)
  • Lekkość Pióra: 8 (Tradycyjnie w przypadku tego autora.)
  • Akcja: 7 (Spokojnie prowadzona, z wplecionymi świetnymi anegdotkami.)
  • Bohaterowie: 5 (Przeciętni i nienajważniejsi.)
  • Zakończenie: 6 (Dobre.)
  • Ocena Łączna: 34/50

Inne książki autora, które już tutaj oceniałem:

sobota, 10 grudnia 2016

Zabić Drozda - Harper Lee

"Zabić Drozda" to najważniejsze dzieło amerykańskiej pisarki i publicystki Harper Lee. Powieść została uhonorowana nagrodą Pulitzera. Jest to kolejna, po "Gronach Gniewu" powieść nagrodzona w ten sposób, jaką czytałem w ostatnim czasie. Muszę przyznać, że widzę dlaczego została nagrodzona.

Przede wszystkim jest ona napisana w bardzo dobrym stylu (tutaj także ukłony dla tłumacza), co sprawia, że jej lektura daje poczucie obcowania z prawdziwą sztuką i świadczy o tym, że autorka posiadała prawdziwy dar. Lektura powieści daje dużo przyjemności, a przedstawione wydarzenia nadal wywołują żywe emocje.

Dwa główne wątki, przedstawione w powieści łączą dziecięce fantazje ze światem dorosłych, który przecież nie pozostaje bez wpływu także na ich potomstwo. Te dwa światy nieustannie się przenikają i niemożliwe jest przedstawienie jednego bez zahaczania o drugi. Autorka w sposób mistrzowski splotła je ze sobą.

Poruszenie spraw ważnych i przedstawienie dziecięcego sposobu ich widzenia sprawia, że i czytelnik angażuje się w przedstawioną problematykę. Zabieg ten odwraca uwagę czytelnika i sprawia, że temat staje się bardziej przystępny. Problemy zamkniętej społeczności mieszają się tutaj ze sprawami wagi ogólnoświatowej, takimi jak dyskryminacja, która jest najważniejszym elementem podstawowego wątku powieści. Dzieciaki wspaniale komentują te, niezrozumiałe jeszcze dla nich obserwacje, dzieląc świat nie na białych i czarnych, czy nawet na prześladujących i prześladowanych, ale na prześladujących oraz nieprześladujących - komu z nas taki podział przyszedłby do głowy jako pierwszy? A przecież jest najbardziej naturalny.

Warto także pamiętać, że powieść bazuje na autentycznych doświadczeniach autorki, a wątki autobiograficzne dodają tylko realizmu i sprawiają, że tym przyjemniej czyta się o opisanych wydarzeniach. Wszystko to sprawia, że jestem zauroczony tą pozycją i uważam, że każdy powinien ją przeczytać.

Oceny (legenda tutaj):
  • Kunszt: 9 (Prawdziwa Sztuka.)
  • Lekkość Pióra: 8 (Trudno się oderwać.)
  • Akcja: 9 (Ważna i świetnie opisana.)
  • Bohaterowie: 7 (Solidnie osadzeni w akcji powieści, ale nie zawsze niezbędni.)
  • Zakończenie: 8 (Moje oczekiwania zostały tak wywindowane, że wciąż spodziewałem się więcej.)
  • Ocena Łączna: 41/50

wtorek, 29 listopada 2016

Mnóstwo Czasu - E.L. Doctorow

"Mnóstwo Czasu" to tytuł jednego z opowiadań z tomu pod tym samym tytułem, ale w tej chwili to właśnie cały zbiorek nas interesuje. Autor uzasadnia dobór tekstów tym, ze łączy je ze sobą wyobcowanie głównego bohatera, jego niedopasowanie do otaczającego świata.

Pierwsze opowiadanie nosi tytuł "Wakefield" i jest nazwiskiem głównego bohatera. Co ważne, w ten właśnie sposób zwraca się do niego żona, kiedy jest zła. Opowiadanie urzekło mnie prostotą przekazu, opisem zaistniałej sytuacji i niezwykłością tej, poniekąd zwykłej, historii. Piękny popis kunsztu literackiego i kreowania sytuacji.

Kolejnym opowiadaniem jest "Edgemont Drive", którego forma nie przypadła mi do gustu, ale treść jak najbardziej. Znów zwykła historyjka opisana w niezwykły sposób i znów zachwyt nad maestrią pisarza.

"Asymilacja" to świetny tekst, w którym wiele się dzieje, a czytelnik ma większą świadomość zbliżających się wydarzeń niż główny bohater. Jest to jednak opowiadanie o przeżyciach wewnętrznych i przekonaniach, które są silniejsze niż okrutna rzeczywistość. Bardzo ciekawe i dobrze napisane opowiadanie.

Z kolei "Książeczka do płyty z piosenkami Billy'ego Bathgate'a" mi się nie podobała. Specyficzna forma przekazu sprawia, że całość jest porwana a tekst z pewnością przeznaczony jest dla konkretnej grupy ludzi, odnajdujących się w tematyce i zaznajomionych z twórczością autora. Nie zrozumiałem, gdyż nie należę do tej grupy.

Co do opowiadania "Skok" mam mieszane uczucia. Czuję, że coś w nim jest, oparte jest na ciekawym pomyśle, ale w pewien sposób nie wciąga, donikąd nie dąży. Jest w nim coś, ale jest tego czegoś za mało.

"Walter John Harmon" jest natomiast opowiadaniem, które odebrałem jako prześmiewcze. Tematyka jest poważna, a i bohaterowie uczestniczący w fabule tak to odbierają. Dla czytelnika, widza z zewnątrz, w dodatku zdroworozsądkowo odbierającego rzeczywistość historia jest śmieszna poprzez infantylizm bohaterów. Problem jest jednak realny, a zakończenie ironizujące.

"Dom na Równinie" to wspaniała, mroczna historia. Odważna i brawurowa, a do tego świetnie napisana. Szokująca, ale w pewien sposób bardzo realistyczna.

"Jolene: biografia" to prościutki tekst, opisujący burzliwe życie biednej, zagubionej dziewczyny, jej romanse, wzloty i upadki. Świetnie napisane, wciągające, pełne sił i nadziei.

Najbardziej jednak podobał mi się "Pisarz w rodzinie". Opowiadanie to ma wszystko, co cenię. Nie jest rozwleczone. Ma humor, ciekawy scenariusz, brawurowe zakończenie. Postaci są wyraziste, a sens jasny. Świetny tekst.

"Willi" to krótki tekst, opisujący świat widziany oczami chłopca, który nie wszystko jeszcze rozumie i działa raczej na podstawie wrażeń i emocji niż w wyniku przemyśleń. Enigmatyczne i niedopowiedziane, choć zarysy wystarczają, by zrozumieć sens.

"Myśliwy" to kolejny tekst o skrajnym wyobcowaniu, tym mroczniejszy, że dotyczy osoby, której powierzamy nasze dzieci - nauczycielki. Do czego prowadzi wypchnięcie się poza nawias konwencjonalnych zachowań i zbyt wiele przemyśleń, odsuwających nas od codzienności?

"Mnóstwo czasu" - tytułowe opowiadanie tomiku, jest na wskroś niepokojące. To istne science fiction. Nietypowy sposób narracji podkreśla atmosferę, a zakończenie nie pozostawia nadziei. Przemyślenia i odczucia autora stają się w tym momencie bardzo jasne i zrozumiałe.

Całość jest spójna i czytana razem daje z pewnością więcej, niż każdy tekst z osobna. Bardzo udana pozycja, bardzo ciekawy autor (tak - to pierwsza książka tego pisarza, jaką czytałem, pewnie nie ostatnia). Oceny punktowej w przypadku zbiorów opowiadań brak, ale polecam.