Od czasu do czasu lubię przeczytać sobie jakiś mroczny kryminał (z założenia są mroczne, bo przeważnie chodzi o zbrodnię, nierzadko morderstwo, a ja nie lubię się bać, a z książką jakoś łatwiej niż z filmem). Lubię klimat rozwiązywania zagadek, ale jeszcze bardziej lubię obserwować w jaki sposób zagadka prezentowana jest czytelnikowi. Czy od początku wiadomo kto zabił? Czy odkrywamy fakty razem z detektywem? A może jesteśmy oszukiwani w stylu "po przeczytaniu listu detektyw był już prawie pewien", tylko że treści listu autor w książce nie zaznaczył. Ja chyba najbardziej lubię podążanie za detektywem (i innymi bohaterami usiłującymi dowiedzieć się co zaszło lub ukryć dowody) i powolne ujawnianie tajemnicy. Mistrzem tego właśnie stylu jest Dennis Lehane, pisarz, którego większość książek z przyjemnością już przeczytałem.
W "Rzece Tajemnic" także nie zawodzi. Są tu opisane podwaliny relacji pomiędzy bohaterami, wraz z drzazgą, która się między nie wdarła. Nie ma tutaj zbytniej brawury i dosadności, która mogłaby niepotrzebnie zniesmaczyć czytelnika, a mimo to poznajemy wszystkie fakty (i domysły). Jest sensownie poprowadzona narracja, a nawet dostajemy część wiedzy niedostępnej detektywom (ale nie kluczowe elementy historii), byśmy mieli nieco więcej do rozgryzania.
Do tego dochodzą bohaterowie - coś, w czym autor jest naprawdę dobry. Są z krwi i kości, a nie papierowi. Mają wady i zalety, przywary i mocne strony. Zachowują sie po ludzku, nie zawsze idealnie i perfekcyjnie. To duża różnica między po klasycznych, sztampowych detektywach - nieomylnych Holmsach, Poirotach a nawet Columbo. Tutaj są to po prostu zdolni i ciężko pracujący faceci (w tym przypadku), którzy wyniki osiągają po dziesiątkach przesłuchań i długim dochodzeniu (a nie po jednych odwiedzinach miejsca zbrodni) oraz paru ślepych zaułkach. Do tego odrobina przeczucia i mamy postać! Uwaga o ludzkich odruchach wśród napisanych bohaterów odnosi się z resztą także do pozostałych postaci - trudno im cos zarzucić.
Niestety książkę trudno jest czytać w hałasie, będąc odrywanym i rozpraszanym. Niektóre powieści da się tak przyswajać, tej nie. Tutaj potrzeba paru godzin spokoju i skupienia. Ale warto, bo to pozycja, może nie wybitna, ale z pewnością godna polecenia.
Oceny (legenda tutaj):
- Kunszt: 7 (Solidna pozycja.)
- Lekkość Pióra: 6 (Przeszkadzał mi brak skupienia.)
- Akcja: 7 (Interesująca i angażująca uwagę.)
- Bohaterowie: 9 (Bardzo mocna strona tej powieści.)
- Zakończenie: 8 (Bardzo późno zacząłem się spodziewać i nadal myślę, że motyw był inny.)
- Ocena Łączna: 37/50

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz