wtorek, 14 kwietnia 2026

Każdy Musi Płacić - Robert Foryś

Ja nie wiem, czy jestem aż tak rozkojarzony, ale ta książką czyta się wręcz okropnie. Jak tylko oswajałem się z jakimś fragmentem fabuły, akcja przenosiła się do kolejnego bohatera i kolejnej historii, by, jak mi się zdawało, nigdy nie powrócić do tego, z czym już się zaznajomiłem. Mylili mi się bohaterowie, miejsca, rody. To było wręcz okropne doświadczenie. Być moze, gdyby to rozbić na serial byłoby strawne, ale w postaci powieści było wręcz okropne. Nie doczytałem do końca, nie mogę też wiele napisać o części, którą przeczytałem, mimo że było to znacząco więcej niż pół książki, gdyż zwyczajnie nie byłęm w stanie śledzić akcji. Wiem mniej więcej co się działo, ale po 300 stronach powieści powinienem być już raczej wciągnięty w fabułę, zaznajomić się z postaciami, wybrać stronę, emocjonować się tym, co się dzieje... tymczasem zastanawiałem się cały czas kiedy to się skończy.

Dopuszczam możliwość, że z jakiegoś powodu nie mogłem się skupić na lekturze - zdarza mi się to coraz częściej, gdy mam wrażenie, że nie wiem co czytam, nie trafia do mnie opowieść ani sposób narracji, a jednak nadal trafiam na książki dobre, które mnie przyciągają. Ta taka nie była.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz