czwartek, 22 grudnia 2016

Z Szynką Raz - Charles Bukowski

Charles Bukowski
Kolejna przeczytana przeze mnie powieść Bukowskiego, to chronologicznie następna po "Kobietach", "Z Szynką Raz". Opowiada ona o dziecięcych latach alter-ego autora. O zmaganiu się ze światem, który go nie rozumie (jak wiele młodych osób myśli właśnie w ten sposób). Opuszczony przez rodzinę, niezbyt lubiany przez rówieśników i pogardzany przez dziewczyny bohater stara się znaleźć własną drogę.

Dosadny, miejscami wulgarny język jest świadectwem prawdziwości przedstawionych obrazów, dodaje im realizmu i wyrazistości. Dla mnie styl ten dodał opowieści obrazowości.

Tradycyjnie - tematem przewodnim jest picie (bohater odkrywa dopiero uroki stanu upojenia alkoholowego) i seks (na temat którego każdy młody chłopak ma obsesję). Trudno jednak napisać o fabule coś więcej z uwagi na jej nietypową formę - to trzeba przeczytać samemu.

Całe dzieło, pomimo pozornego "porwania" na malutkie kawałeczki - anegdotki, jest bardzo spójne i układa się z nich jednoznaczny obraz - doskonale wiadomo w jaki sposób autor i bohater widzą tę opowieść. A dzięki temu i czytelnik może ją taką zobaczyć (ukłony także w stronę tłumacza, któremu udało się chyba oddać to, co w tej powieści najistotniejsze).

Oceny (legenda tutaj):

  • Kunszt: 8 (Dosadny, dopasowany do akcji.)
  • Lekkość Pióra: 8 (Tradycyjnie w przypadku tego autora.)
  • Akcja: 7 (Spokojnie prowadzona, z wplecionymi świetnymi anegdotkami.)
  • Bohaterowie: 5 (Przeciętni i nienajważniejsi.)
  • Zakończenie: 6 (Dobre.)
  • Ocena Łączna: 34/50

Inne książki autora, które już tutaj oceniałem:

sobota, 10 grudnia 2016

Zabić Drozda - Harper Lee

"Zabić Drozda" to najważniejsze dzieło amerykańskiej pisarki i publicystki Harper Lee. Powieść została uhonorowana nagrodą Pulitzera. Jest to kolejna, po "Gronach Gniewu" powieść nagrodzona w ten sposób, jaką czytałem w ostatnim czasie. Muszę przyznać, że widzę dlaczego została nagrodzona.

Przede wszystkim jest ona napisana w bardzo dobrym stylu (tutaj także ukłony dla tłumacza), co sprawia, że jej lektura daje poczucie obcowania z prawdziwą sztuką i świadczy o tym, że autorka posiadała prawdziwy dar. Lektura powieści daje dużo przyjemności, a przedstawione wydarzenia nadal wywołują żywe emocje.

Dwa główne wątki, przedstawione w powieści łączą dziecięce fantazje ze światem dorosłych, który przecież nie pozostaje bez wpływu także na ich potomstwo. Te dwa światy nieustannie się przenikają i niemożliwe jest przedstawienie jednego bez zahaczania o drugi. Autorka w sposób mistrzowski splotła je ze sobą.

Poruszenie spraw ważnych i przedstawienie dziecięcego sposobu ich widzenia sprawia, że i czytelnik angażuje się w przedstawioną problematykę. Zabieg ten odwraca uwagę czytelnika i sprawia, że temat staje się bardziej przystępny. Problemy zamkniętej społeczności mieszają się tutaj ze sprawami wagi ogólnoświatowej, takimi jak dyskryminacja, która jest najważniejszym elementem podstawowego wątku powieści. Dzieciaki wspaniale komentują te, niezrozumiałe jeszcze dla nich obserwacje, dzieląc świat nie na białych i czarnych, czy nawet na prześladujących i prześladowanych, ale na prześladujących oraz nieprześladujących - komu z nas taki podział przyszedłby do głowy jako pierwszy? A przecież jest najbardziej naturalny.

Warto także pamiętać, że powieść bazuje na autentycznych doświadczeniach autorki, a wątki autobiograficzne dodają tylko realizmu i sprawiają, że tym przyjemniej czyta się o opisanych wydarzeniach. Wszystko to sprawia, że jestem zauroczony tą pozycją i uważam, że każdy powinien ją przeczytać.

Oceny (legenda tutaj):
  • Kunszt: 9 (Prawdziwa Sztuka.)
  • Lekkość Pióra: 8 (Trudno się oderwać.)
  • Akcja: 9 (Ważna i świetnie opisana.)
  • Bohaterowie: 8 (Solidnie osadzeni w akcji powieści, ale nie zawsze niezbędni.)
  • Zakończenie: 8 (Moje oczekiwania zostały tak wywindowane, że wciąż spodziewałem się więcej.)
  • Ocena Łączna: 42/50

wtorek, 29 listopada 2016

Mnóstwo Czasu - E.L. Doctorow

"Mnóstwo Czasu" to tytuł jednego z opowiadań z tomu pod tym samym tytułem, ale w tej chwili to właśnie cały zbiorek nas interesuje. Autor uzasadnia dobór tekstów tym, ze łączy je ze sobą wyobcowanie głównego bohatera, jego niedopasowanie do otaczającego świata.

Pierwsze opowiadanie nosi tytuł "Wakefield" i jest nazwiskiem głównego bohatera. Co ważne, w ten właśnie sposób zwraca się do niego żona, kiedy jest zła. Opowiadanie urzekło mnie prostotą przekazu, opisem zaistniałej sytuacji i niezwykłością tej, poniekąd zwykłej, historii. Piękny popis kunsztu literackiego i kreowania sytuacji.

Kolejnym opowiadaniem jest "Edgemont Drive", którego forma nie przypadła mi do gustu, ale treść jak najbardziej. Znów zwykła historyjka opisana w niezwykły sposób i znów zachwyt nad maestrią pisarza.

"Asymilacja" to świetny tekst, w którym wiele się dzieje, a czytelnik ma większą świadomość zbliżających się wydarzeń niż główny bohater. Jest to jednak opowiadanie o przeżyciach wewnętrznych i przekonaniach, które są silniejsze niż okrutna rzeczywistość. Bardzo ciekawe i dobrze napisane opowiadanie.

Z kolei "Książeczka do płyty z piosenkami Billy'ego Bathgate'a" mi się nie podobała. Specyficzna forma przekazu sprawia, że całość jest porwana a tekst z pewnością przeznaczony jest dla konkretnej grupy ludzi, odnajdujących się w tematyce i zaznajomionych z twórczością autora. Nie zrozumiałem, gdyż nie należę do tej grupy.

Co do opowiadania "Skok" mam mieszane uczucia. Czuję, że coś w nim jest, oparte jest na ciekawym pomyśle, ale w pewien sposób nie wciąga, donikąd nie dąży. Jest w nim coś, ale jest tego czegoś za mało.

"Walter John Harmon" jest natomiast opowiadaniem, które odebrałem jako prześmiewcze. Tematyka jest poważna, a i bohaterowie uczestniczący w fabule tak to odbierają. Dla czytelnika, widza z zewnątrz, w dodatku zdroworozsądkowo odbierającego rzeczywistość historia jest śmieszna poprzez infantylizm bohaterów. Problem jest jednak realny, a zakończenie ironizujące.

"Dom na Równinie" to wspaniała, mroczna historia. Odważna i brawurowa, a do tego świetnie napisana. Szokująca, ale w pewien sposób bardzo realistyczna.

"Jolene: biografia" to prościutki tekst, opisujący burzliwe życie biednej, zagubionej dziewczyny, jej romanse, wzloty i upadki. Świetnie napisane, wciągające, pełne sił i nadziei.

Najbardziej jednak podobał mi się "Pisarz w rodzinie". Opowiadanie to ma wszystko, co cenię. Nie jest rozwleczone. Ma humor, ciekawy scenariusz, brawurowe zakończenie. Postaci są wyraziste, a sens jasny. Świetny tekst.

"Willi" to krótki tekst, opisujący świat widziany oczami chłopca, który nie wszystko jeszcze rozumie i działa raczej na podstawie wrażeń i emocji niż w wyniku przemyśleń. Enigmatyczne i niedopowiedziane, choć zarysy wystarczają, by zrozumieć sens.

"Myśliwy" to kolejny tekst o skrajnym wyobcowaniu, tym mroczniejszy, że dotyczy osoby, której powierzamy nasze dzieci - nauczycielki. Do czego prowadzi wypchnięcie się poza nawias konwencjonalnych zachowań i zbyt wiele przemyśleń, odsuwających nas od codzienności?

"Mnóstwo czasu" - tytułowe opowiadanie tomiku, jest na wskroś niepokojące. To istne science fiction. Nietypowy sposób narracji podkreśla atmosferę, a zakończenie nie pozostawia nadziei. Przemyślenia i odczucia autora stają się w tym momencie bardzo jasne i zrozumiałe.

Całość jest spójna i czytana razem daje z pewnością więcej, niż każdy tekst z osobna. Bardzo udana pozycja, bardzo ciekawy autor (tak - to pierwsza książka tego pisarza, jaką czytałem, pewnie nie ostatnia). Oceny punktowej w przypadku zbiorów opowiadań brak, ale polecam.

czwartek, 3 listopada 2016

Dama Kameliowa - Aleksander Dumas

Myślę, że recenzowanie "Damy Kameliowej" nie jest szczególnie potrzebne - książka należy do klasyki literatury i na jej temat powiedziano już chyba wszystko. Ja, choć romanse nie są moim ulubionym gatunkiem, przeczytałem ją w ramach mojego własnego programu poznawania klasyki, by lepiej rozumieć literaturę i liczne odwołania (właśnie do klasyki), którymi posługują się współcześni pisarze.

To, co mogę napisać o tym dziele, to to, że z pewnością mnie nie znudziło. To kawał solidnej prozy, który czyta się łatwo i choć sama historia jest dość przewidywalna, to jednak jej poznawanie daje sporo przyjemności. Myślę ponadto, że jest to świetna lektura dla kobiet, które czytują romanse, także te niskich zazwyczaj lotów. To szansa na przekonanie się o wartości klasyki.

Oceny punktowej nie będzie, gdyż nie czuję się znawcą romansu (pomimo tego, że zdarza mi się takowe czytać), a klasyka nie zawsze powinna być oceniana tą samą miarą, co twórczość współczesna. Tym niemniej polecam zapoznanie się z tym dziełem, bo nie "boli" podczas czytania.