poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Diddly Squat, Tylko krowa zdania nie zmienia - Jeremy Clarkson

"Diddly Squat, Rok na farmie" to książka o tym, jak mieszczuch przeżywa swój pierwszy rok w kontakcie z naturą i jak bardzo nic o tym nie wie. Tej książki jednak nie czytałem. Prawdopodobnie w czasie, kiedy bym ją czytał, czytałem "Rok w Prowansji", który jest w zasadzie o tym samym. Ja zacząłem czytać o Jeremym Clarksonie - farmerze, dopiero w drugim tomie, gdzie opisuje swoje przemyślenia na bardziej skonkretyzowane tematy. Używa przy tym typowej dla siebie maniery, którą lubię i chętnie zderzam się z nią od czasu do czasu. To był właśnie taki czas.

Tym razem Clarkson łączy narzekanie na urzędników z covidem a narzekanie na sąsiadów ze swoimi brakami w kwestii obsługi maszyn rolniczych. Do tego dorzuca kilka opowieści o zwierzętach i "chwali się" najgorszymi uprawami rzepaku w okolicy. Pozostaje przy tym sobą, czyli upartym maniakiem, który chętnie naprawia wszystko za pomocą młotka i portfela.

Książka ma jednak jedną, ale za to bardzo ważną zaletę - jak większość książek Clarksona czyta się świetnie, ale nie jak większość jest ciągle o czymś nowym, więc nie staje się nużąca w połowie. Przeczytałem do końca z lekkim uśmiechem na twarzy i myślę, że jest to niezła książka, by zabrać ją na wycieczkę, kiedy nie ma zbyt dużo czasu na lekturę i dawkować sobie małymi porcjami.

czwartek, 6 sierpnia 2026

Wieści - William Wharton

Pierwszym co uderzyło mnie w tej powieści jest powolne tempo i jakiś spokój, który był wspaniałą odmianą w kontekście świątecznych przygotowań. To jest książka, w której nie ma akcji (jest, ale jest jej jak na lekarstwo). Opowiada o przygotowaniach do rodzinnych świąt i samym ich przebiegu, wtrącając gdzieś w środku kilka reministencji dotyczących tego, czym żyje w danej chwili każdy członek rodziny. Nic szczególnego, ale czyta się nieźle, więc nie odłożyłem. Znam Whartona na tyle, by wiedzieć, że potrafi zaskoczyć - czytałem zaledwie garść jego dzieł, ale miałem silne podejrzenie, że się nie zawiodę.

Dla mnie całą powolność powieści tłumaczy zakończenie. Jest mocne, bezkompromisowe i w pewien sposób bardzo życiowe. Prawdziwe. Bierze na siebie odpowiedzialność za powolność całej powieści i wynagradza czytelnika w najlepszy sposób. To dla tego zakończenia, dla emocji w nim zawartych warto przeczytać tę powieść.

Oceny (legenda tutaj):
  • Kunszt: 6 (Spójnie utrzymany nastrój.)
  • Lekkość Pióra: 7 (Łatwo się czyta.)
  • Akcja: 5 (Brak jako takiej akcji.)
  • Bohaterowie: 6 (Fragmenty narracji bohaterów warte uwagi.)
  • Zakończenie: 9 (Mocne. Kulminacja.)
  • Ocena Łączna: 33/50

niedziela, 2 sierpnia 2026

Kot w stanie czystym - Terry Pratchett

Krótka, humorystyczna analiza kotów prawdziwych autorstwa mistrza fantasy, autora najzabawniejszych książek tego gatunku. Lekka, zabawna książeczka, która wpadła mi w ręce, kiedy przed wyjazdem spakowałem już aktualnie czytaną powieść i potrzebowałem czegoś krótkiego. Ubawiłem się, ale nie mam wiele więcej do powiedzenia o tej pozycji.

A właściwie to mam - to świetny prezent dla szczęśliwych posiadaczy kotów oraz wszystkich kocich sympatyków. Myślę, że każdy posiadacz prawdziwego kota potwierdzi każde słowo zawarte w tej publikacji.

sobota, 1 sierpnia 2026

Komiksowy Miesiąc #21

Zachęcony poprzednim komiksem, kupiłem inną pozycję tego samego wydawcy, a że przypadła mi do gustu tematyka morska, mój wybór padł na komiks o piratach. "Raven" to niezwykle dynamiczna historia pełna typowo pirackich, awanturniczych i śmiałych działań podejmowanych przez tytułowego bohatera i jego adwersarzy. Fabuła jest dość prosta, ale niebanalna i chociaż w pewnej chwili pogubiłem się wśród motywacji poszczególnych frakcji, to bawiłem się świetnie i zachwycałem każdą planszą. Komiks kupiłem w sklepie wydawcy.