Miło niespodziewanie trafić na tak dobrą książkę. Patrzyła na mnie z półki przy łóżku co wieczór, bo tam właśnie ułożyłem stosik "może niedługo przeczytam". Szczerze - bałem się nawiązania (oczywistego dzięki tytułowi) i porównywania. Bałem się kiczy, wyrosłego na kanwie wielkiego dzieła. Okazało się, że nawiązanie jest, zostało potwierdzone, a nawet podkreślone przez autorkę, natomiast do książki przeniknął jedynie klimat. Cała historia jest nowa i oryginalna, a w dodatku bardzo solidnie napisana.
Właściwie powieść ta "chwyciła" mnie od pierwszych stron. Jest napisana w sposób przystępny a kolejne, charakterystyczne dla gatunku, udziwnienia wprowadzane są w takim tempie, że czytelnik ma się szansę z nimi oswoić. To sprawia, że książka może być czytana przez każdego, a nie jedynie przez wielbicieli gatunku. Dla pozostałych jest to po prostu interesujący kryminał, osadzony w nietypowej scenografii.
Czytelni i dobrze opisani są bohaterowie, ich intencje poznajemy w trakcie lektury powieści i są spójne i wiarygodne. Sama fabuła jest bardzo dobra, pełna zwrotów akcji, fałszywych podejrzeń i zmyłek, a jednak poszczególne odpowiedzi na elementy zagadki mamy w zasięgu ręki. Jak wspomniałem na początku - nastrój doskonale pasuje do opowieści Blade-Runero-podobnej, a autorka kilkakrotnie puszcza nawet oko do czytelnika w sposób zupełnie niezawoalowany. Mnie się to bardzo podobało, że zamiast odżegnywać się od prekursora gatunku przyznaje się do oczywistej inspiracji, a jednocześnie podkreśla nakreślone różnice.
Książkę oceniam wysoko, bo jej lektura sprawiła mi masę frajdy.
Oceny (legenda tutaj):
- Kunszt: 9 (Podkreślanie inspiracji i różnic wyszło świetnie.)
- Lekkość Pióra: 8 (Odprężyłem się przy lekturze.)
- Akcja: 8 (Bardzo interesująca.)
- Bohaterowie: 9 (Świetnie opisani i wiarygodni.)
- Zakończenie: 8 (Idealnie pasujące do akcji powieści.)
- Ocena Łączna: 42/50

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz