piątek, 20 października 2023

Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął - Jonas Jonasson

Książka, którą zakupiłem przy okazji zakupu innej pozycji (dla darmowej wysyłki), a która okazała się całkiem interesującą i mocno naciąganą historią życia tytułowego stulatka, opowiadaną w retrospekcjach pomiędzy brawurową ucieczką z domu spokojnej starości. Zabawna opowieść pełna niesamowitych zbiegów okoliczności i absurdalnych wydarzeń następujących jeden po drugim. 

Fabuła obfituje w postacie historyczne z ostatniego stulecia (Stalin, Beria, Mao, Truman, Johnson, Nixon i wiele innych). Dowiadujemy się "prawdziwych" przyczyn kilku przewrotów, wojen, powstań i wyroków i okazuje się, że wszystkie one łączy życiorys Allana Karlssona - głównej, tytułowej postaci powieści.

Przyznaję, że najlepiej czytało mi się początek, a ilość absurdu, która lawinowo narasta w miarę postępu powieści zaczyna męczyć, ale jest to lekka powieść, którą czyta się z uśmiechem na ustach. Świetna jako lektura wakacyjna, w podróży. Łatwo się od niej oderwać i łatwo do niej wrócić.

Oceny (legenda tutaj):
  • Kunszt: 6 (Ciekawe połączenie wielu wydarzeń historycznych w jedną opowieść.)
  • Lekkość Pióra: 7 (Łatwo się czyta, ale łatwo się oderwać.)
  • Akcja: 7 (Ciekawa, na dłuższą metę męcząca.)
  • Bohaterowie: 7 (Zabawni.)
  • Zakończenie: 6 (Dość nijakie.)
  • Ocena Łączna: 33/50

poniedziałek, 2 października 2023

Mroczna materia - Blake Crouch

Książka lekka i sensacyjna, ale o częściowo naukowym podłożu i ciekawym jego rozwinięciu. Ciekawa koncepcja zaowocowała iście szpiegowską fabułą, a zwrot akcji wprowadził do mieszanki element chaosu, puszki Pandory i sytuacji pozornie bez wyjścia. Całość podana w strawnej, chociaż nieco plastikowej formie.

Czy miałem frajdę czytając? Owszem. Czy byłem zaskoczony rozwiązaniami? Nie tak, jak bym chciał, chociaż podobały mi się wnioski, które wysnuł autor. Czy poleciłbym ją innym? Tak, ale raczej miłośnikom lekkiego, sensacyjnego kryminału niż miłośnikom science-fiction.

Fabuła podzielona jest na trzy części i każda z nich ma zupełnie inny nastrój. Pierwsza jest mroczna, poważna i niemal smutna. Druga bardzo obrazowa, pokazująca możliwości, jakie stwarza ta opowieść. Trzecia to moralne wybory i próba poradzenia sobie z własnymi demonami. Całość dosyć sprawnie się łączy, jednak posiada kilka luk (o których jednak nie mogę tu pisać, by nie zdradzić fabuły).

Wiem, że to historia głównego bohatera, opowiedziana przez niego samego, zatem losy innych bohaterów nie powinny nas obchodzić, a jednak mam odrobinę żalu o to, że autor nagle "pozbył się" niektórych postaci. Urwane wątki to dla mnie minus, chociaż rozumiem, że w tej opowieści nie ma miejsca na ich kontynuację (ani żadnego uzasadnienia dla nich). To jednak sprawia, że inni bohaterowie są jedynie tłem i to dość monochromatycznym.

Drugim minusem jest zakończenie, które jest tak oczywiste, że powinno głównemu bohaterowi przyjść do głowy dużo, dużo wcześniej. No, ale wtedy cała trzecia część powieści przestała by istnieć.

Oceny (legenda tutaj):
  • Kunszt: 7 (Przemyślane, ale czy nie przekombinowane?.)
  • Lekkość Pióra: 8 (Łatwo się czyta.)
  • Akcja: 7 (Ciekawa, chociaż nierówna.)
  • Bohaterowie: 5 (Papierowi...)
  • Zakończenie: 6 (Dobre, choć oczywiste.)
  • Ocena Łączna: 33/50

Cenę tej książki można sprawdzić:

wtorek, 19 września 2023

Projekt Hail Mary - Andy Weir

W końcu książka, która całkowicie spełniła moje oczekiwania czytelnicze. Jest zabawna, inteligentna, interesująca i doskonale się ją czyta! W dodatku jest to science fiction - dość widowiskowe (Andy Weir to także autor "Marsjanina", który został brawurowo sfilmowany), ale i nie stroniące od refleksji, trudnych wyborów i całej masy technicznych detali.

Zacząć jednak muszę od początku (książki) - pierwsze rozdziały powieści wrzucają nas od razu w centrum opowieści. Od pierwszej strony wzbudzają ciekawość, która zaspokajana jest aż do ostatniej strony. Akcja powieści bowiem jest podzielona pomiędzy pewnego rodzaju retrospekcje, a akcję, która dzieje się na bieżąco. Tym razem jednak zabieg ten jest uzasadniony! Nie jest tylko wymysłem autora, ale istotną częścią fabuły. Na dodatek oba "czasy" powieści są jednakowo interesujące (a to nie zdarza się często - wszak autorzy najczęściej wykorzystują ten motyw, by pomiędzy ciekawą akcją przemycić trochę nudnych, ale niezbędnych do zbudowania fabuły faktów).

Zagłębiłem się w tę powieść tak bardzo, że nie mogłem uwierzyć jak wiele jej pochłaniałem za każdym posiedzeniem. To wręcz wspaniałe uczucie, kiedy książka sama się czyta. Trudno się od niej oderwać, natomiast bardzo łatwo do niej wrócić po przerwie. No i najważniejsze - ilość zwrotów akcji! Są tak perfekcyjnie rozłożone, że czytelnik rzucany jest z jednego w drugi kierunek dosłownie co kilka stron. A jednak są sensownie rozmieszczone i nie budzą poczucia "sztuczności".

Sama fabuła - opowieść o misji kosmicznej dla ratowania świata, trudnościach podboju kosmosu, badaniach naukowych i inżynierii, a także radzeniem sobie z przeciwnościami, ludzką ułomnością i kwestiami psychiki opisana jest w sposób brawurowy i wciągający. Ta książka zupełnie nie ma "słabszych momentów"! A do tego wspaniałe, wzruszające zakończenie, stanowiące doskonałe zamknięcie tej opowieści. Boję się, że moja subiektywna ocena będzie bardzo wysoka.

Oceny (legenda tutaj):
  • Kunszt: 9 (Bardzo przemyślane detale.)
  • Lekkość Pióra: 10 (Trudno się oderwać, łatwo powrócić.)
  • Akcja: 10 (Świetna i obfitująca w zwroty akcji.)
  • Bohaterowie: 8 (Nie są najważniejszym elementem, ale postacie drugoplanowe są przeciętne.)
  • Zakończenie: 9 (Nostalgiczne, wzruszające.)
  • Ocena Łączna: 46/50
Cenę tej książki można sprawdzić:

czwartek, 7 września 2023

Ostatni legion - Chris Bunch

Militarny cykl z gatunku Space Opera napisany przez byłego wojskowego, dzięki czemu aż ocieka armijnymi protokołami i terminologią. Gratka dla miłośników tego stylu, bo w połączeniu z fabułą (losy jednostki wojskowej na rubieżach zamieszkanej przez ludzi galaktyki) tworzy to bardzo apetyczną całość. 

Doskonałym zabiegiem jest rozpoczęcie opowieści od momentu zaciągnięcia się do sił zbrojnych dwóch głównych bohaterów, których losy śledzić będziemy na kartach wszystkich czterech tomów. To oni poznawać będą kolejne osoby, których losy opisywać będzie ten cykl. W ten sposób czytelnik śledzi jedynie poczynania dwóch postaci, a cała reszta bardzo bogatej fabuły rozgrywa się po prostu naokoło nich.

Sama fabuła także jest ciekawie pomyślana i uczciwie rozbita na 4 tomy. Nie przepadam za sytuacją, w której akcja po prostu urywa się i pierwszy tom kończy się w połowie historii, bez zamknięcia jakiegoś wątku. Tutaj tak nie jest - każdy tom to konkretna historia - owszem, połączona z innymi tomami, ale główny wątek każdego z tomów jest jasno określony i zaczyna się oraz kończy na kartach jednej części. Można więc śmiało przeczytać pierwszy tom, lub dwa pierwsze tomy, a nawet tomy od jeden do trzy i nadal otrzymać spójną opowieść z cząstkowym zakończeniem.

Mimo, że trudno Ostatni Legion nazwać literaturą wybitną, to lektura sprawia dużo frajdy i jest wciągająca. Doskonale nadaje się jako przerywnik pomiędzy poważniejszymi pozycjami, książka wakacyjna czy po prostu lektura dla czystej radości obcowania z książką.

 Oceny (legenda tutaj):
  • Kunszt: 8 (Jeśli chodzi o fachowe użycie militarnego języka.)
  • Lekkość Pióra: 8 (Łatwe w odbiorze, czyta się szybko.)
  • Akcja: 7 (Interesująca i dobrze podzielona między kolejne części.)
  • Bohaterowie: 5 (Większość zupełnie przeciętna.)
  • Zakończenie: 5 (Trochę zbyt nijakie i bez pomysłu.)
  • Ocena Łączna: 33/50