piątek, 2 października 2026

Komiksowy Miesiąc #23

Tym razem mam bardzo mieszane uczucia. Przeczytałem komiks, który z początku mi się podobał, ale później fabuła zboczyła z toru, zaczęło robić się coraz bardziej dziwnie i zacząłem tracić wątek. Nie widziałem związków przyczynowo - skutkowych kolejnych fragmentów. Historia jako - tako połączyła mi się na koniec, ale uczucie niedosytu pozostało, szczególnie, że jest to bardzo chwalona pozycja od wydawnictwa, które cenię. Wydaje mi się, że "Czarny Horyzont", bo to o nim mowa, nie jest w moim klimacie i nie jest tym, czego się spodziewałem, ale przede wszystkim nie zrozumiałem go. Podobał mi się za to wizualnie - od makro do mikroskali, wszystkie rysunki były imponujące. Może ktoś inny docenił tę powieść graficzną i posili się o jakąś o niej wzmianke w komentarzu.